Kuala Lumpur – Fake city?

Mój malezyjski znajomy powiedział mi kiedyś, że Kuala Lumpur to “FAKE CITY”, wtedy nie do końca zrozumiałam co się za tym kryje, do czasu, gdy skrajności stolicy doświadczyłam na własnej skórze.

My Malaysian friend once told me, that Kuala Lumpur is a “Fake city” and at that time I didn’t fully understand what he meant by saying that until I experienced the extremes of the city firsthand.

Początkowo KL widziałam oczami klasycznego turysty, zza okien klimatyzowanego samochodu  lub z balkonu wieżowca. Widziałam przepych, najnowsze technologie oraz wielobarwność ulic- miasto futurystyczne, które harmonijnie współgra z egzotyczną przyrodą Malezji. Jest to pierwsze wrażenie któremu ulega każdy, kto wpada tu tylko na chwilę i swoje włóczęgi odbywa tylko w centrum tego olbrzymiego miasta.

At the beginning, I saw KL with the eyes of an average tourist, behind the windows of an air-conditioned car or from skyscraper’s balcony. I saw splendor, the newest technology and multicolor of the streets – the futuristic city which harmonizes with the exotic nature of Malaysia. This is the first impression which surrenders everyone who comes here for a moment and rambles just around the center of this enormous city.

Gdy nieco ochłonęłam z emocji i zaspokoiłam pierwszą ciekawość nowo poznanego miejsca, zaczęłam odwiedzać te mniej atrakcyjne dla przeciętnego turysty oraz przyglądać się codziennemu życiu mieszkańców KL.

After I composed myself a bit and I satisfied the first curiosity,  I  started to visit less attractive for average tourist places and looking at the everyday life of KL inhabitants.

Dzięki nowo poznanym znajomym miałam okazję spędzić kilka dni w studenckim mieszkaniu na osiedlu wokół uniwersyteckiego campusu. Życie w licznej studenckiej komunie nie jest mi obce, toteż z ciekawością przyglądałam się codzienności moich malezyjskich rówieśników. W wyniku zrządzenia losu trafiłam do malutkiego mieszkania w szemranej dzielnicy ze ścianami prawie że z tektury, gdzie kilku młodych ludzi dzieliło swoje życie na dosłownie paru metrach kwadratowych.

Thanks to newly known friends, I had an opportunity to spend several days in a student flat at the university campus. Life in a numerous student commune is not alien to me, so  I was watching with curiosity everyday life of my Malaysian peers. By a twist of fate, I landed in a tiny flat in a suspicious district with walls almost made from cardboard, where several young people were sharing their life literally on few square meters.

Malutkie pokoiki w których nie mieści się zbyt wiele a zamiast łazienki dziwaczne pomieszczenie, które w pierwszym momencie wprawiło mnie (białą wygodnicką dziewuchę) w popłoch i zakłopotanie. Zagospodarowanie tej przestrzeni polegało na połączeniu toalety (gustowna dziura w ziemi) i prysznica ( o czym świadczył wąż przytwierdzony do ściany) – unikatowe rozwiązanie, którego geniusz prostoty, doceniłam dopiero z czasem.

Tiny rooms where do not fit too many things, and instead of bathroom – weird room, which in the first moment confused me ( white, comfort- loving girl). Development of this space consisted in connecting toilet ( tasteful hole in the ground) and shower ( as evidenced shower hose tight to the wall) – a unique solution, which genius  of simplicity I only appreciated with time.

img_20161003_224142

Brak  w tym domu sprzętów elektronicznych, mebli i wydaje mi się, że też prywatności. Jest za to gitara, stos materacy dla gości, dodatkowe koce, poduszki i jeszcze jedno.. to co sprawia, że wiesz, że jesteś w miejscu, gdzie możesz poczuć się jak w domu – szeroki uśmiech gospodarza, jego  ciepłe spojrzenie i pogodne usposobienie. Po raz kolejny- tym razem na drugim końcu świata- przekonałam się, że nie ważne gdzie, ale z KIM! 🙂

In the flat, there are no electronic equipment, furnitures and –  as seems to me – privacy. But there is a guitar, pile of mattresses for guests, additional blankets, pillows and one more thing… what makes you feel like at home – wide smile of the host, his warm look and cheerful disposition. And once again – this time at the other end of the world – I convinced myself  that no matter where but with who! 🙂

Trudne warunki mi nie przeszkadzały, traktowałam je jako swego rodzaju zabawę i wyzwanie. Doświadczenia harcerskich obozów przygotowały mnie do niewygody. Jednak po tym doświadczeniu, otworzyłam oczy i zaczęłam dostrzegać to, czego wcześniej zupełnie nie widziałam: żebrzących, bezdomnych i ubogich ludzi walczących o to by jakoś związać koniec z końcem, wszechobecne gekony, karaluchy, natrętne komary i dzikie koty, które nie wiadomo jakim sposobem dostają się do mieszkania a także ledwo stojące, zaniedbane budynki, śmieci na ulicach, smród małych, bocznych uliczek.

Difficult circumstances were not a problem for me, I treated it like some kind of game or challenge. Experience from scout camps prepared me to inconvenience, but after that experience I opened my eyes and started to see things which I have not seen before: poor, homeless and begging people –  fighting to somehow survive, omnipresent geckos, cockroaches, obtrusive mosquitos and wild cats, but also neglected buildings, rubbish on the streets, and stinky small, sideway streets.

Za fasadą kolorowych lamp, olbrzymich fontann i nowoczesnych centrów handlowych dostrzegłam drugie – prawdziwe oblicze wielokulturowej metropolii i wtedy to miasto stało się dla mnie jeszcze bardziej ciekawe i pociągające. Kraina sprzeczności i kontrastów. Czy jest to kolos na glinianych nogach, czy przykład potęgi ludzkich możliwości?

Behind the facade of colored lamps, giant fountains and modern shopping centers I noticed second – the true face of the multicultural metropolis and then this city has become for me even more interesting and appealing. A land of contradictions and contrasts. Is it a colossus with feet of clay or example of the power of human potential?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s